JAK WIELKI CIĘŻAR MAJĄ SŁOWA. RECENZJA KSIĄŻKI ANNY CIARKOWSKIEJ "PESTKI"

Gdy stajesz się tym , co mówią o tobie inni.  Jedno słowo, jeden gest zostawia bliznę, która nie chce się zagoić i towarzyszy nam przez całe nasze życie. Codziennie wypowiadamy miliony słów, które rzucamy bezwładnie. One kiełkują niczym pestka rzucona w ziemię, a potem tymi pestkami plujemy

NORMY I REGUŁY, KTÓRE NAM NARZUCONO

Już od dzieciństwa narzucano nam pewne normy i reguły. Uczono, co wolno, a czego nie wypada. Jak się zachowywać, jak postępować...
"Gdybym tu i teraz, rozpadła się na tysiąc części, stałabym się zborem głosów, które mówią mi jak żyć". 
"Co z ciebie wyrośnie? - martwiła się mama, a ja najpierw myślałam, że Ktoś, potem, że Ktokolwiek. A na końcu że Nikt."
Czasami to wszystko, co słyszymy powoduje, że nie tylko zapadamy się w sobie, ale kawałek po kawału tracimy własną duszę. Nie wiedząc czy jesteśmy wystarczająco dobrzy i kim tak naprawdę jesteśmy. Te wszystkie zwroty są jak trauma😔
"Słowo, które zostawia długi cień. Tak długi, że w końcu żyjesz w cieniu..."
PESTKI
Źródło foto; Empik.com

Książka, o której zdecydowałam się opowiedzieć, nie jest łatwa, jednak w jakimś stopniu jest mi bliska. "Pestki" Anny Ciarkowskiej, bo o niej mowa to druga książka autorki. Nie jest to poezja, ale proza w dużej mierze proza poetycka. Ten zbiór kilkuzdaniowych obserwacji, krótkich (acz kluczowych) wymian zdań albo skondensowanych przemyśleń, które dopiero podczas analizy otwierają przed czytelnikiem rozległość zawartych w sobie sensów. Książka o zagubieniu, nie zrozumieniu i samotności w tej najgorszej formie, bo nawet, kiedy otaczają Cię ludzie masz prawo czuć się samotny;
"Samotność nie jest wtedy, gdy nie masz do kogo się odezwać. Tylko kiedy wiesz, że nikt nie zrozumie tego, co mówisz."
OPOWIEŚĆ O DZIEWCZYNIE, KTÓRA PRÓBUJE SIĘ ODNALEŹĆ...
"Nikt nie zna swojego początku, bo pierwsze wspomnienie zostaje na zawsze w matce, która może jeszcze długo rodzić opowieści o skurczach i płaczu. O tajemnicy przemienienia krwi w krew, oddechu w pierwszy krzyk".
Wszystko z czym potem wrastamy, czego doświadczamy, co słyszymy od dzieciństwa przez młodość, aż do dorosłości wzrasta z nami. Coś o tym wiem, bo sama doskonale pamiętam słowa wypowiedziane przez ludzi, którzy najpewniej nie mieli pojęcia, że wypowiadając je sprawią, że będę czuła się gorsza, nie pasująca, kompletnie zagubiona, a w przypływie lęku, bezradności wobec brutalności świata  później będę reagować podobnie jak oni. To są właśnie ślady skaleczeń, urazów, niechęci, awersji, pogardy i różnych innych  czynników przekładających się potem na życie.  Zdecydowanie książkę warto przeczytać!!!

Kończąc przytoczę Wam cytaty, które zapadają w pamięć dając do myślenia.
"Codzienność składa się z gestów i słów. Czasem zostawiają one w nas mikrourazy, drobne skaleczenia, które nie chcą się goić i układają się w kolejne warstwy smutku."
" W samotności można iść bardzo długo i nikogo nie spotkać."
"Odrzucenie jest jak rysa na lustrze, ale zaczyna boleć dopiero wtedy, kiedy uświadamiasz sobie, że tafla zwierciadła jest nietknięta, idealnie gładka. Pęknięcie jest na tym, co się w nim odbija."

Komentarze

  1. Z tego, co tu napisałaś, wynika że musi to być bardzo ciekawa lektura. Kiedyś zapadło mi w pamieć zdanie, że "słowa mają moc". Jest w tym dużo prawdy. Tyle że czasem ta moc jest dobra, a czasem - przeciwnie. W komedii "Pretty Woman" Edward zwraca się do Vivien i mówi jej, że jest taka inteligentna i mogłaby naprawdę dużo osiągnąć, na co ona odpowiada, czy zauważył, że łatwiej uwierzyć w złe słowa. Niestety, ludzie - zwłaszcza w dobie Internetu, potrafią pisać i mówić co im ślina na język przyniesie, nie zastanawiając się, że mogą wyrządzić komuś krzywdę. Co do cytatów z książki, to są bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka choć ciekawa, porusza trudną tematykę. Lubię książki, które zostają mi w głowie (ta zdecydowanie do takich należy) Każda historia tkana jest słowami. Słowami o różnej intensywności i kolorycie. Wszystko to potem przekłada się na życie, na to jak będziemy w nim funkcjonować i radzić sobie na każdym jego szczeblu...

      Usuń
  2. Po przeczytaniu twojej recenzji, mam wrażenie, że historia jest odarta z tajemnic. Taka opowieść i droga do samopoznania, która przezwycięży wszystkich traumy. Naprawde intersujące. Na pewno przeczyam. Aneta 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneto😊To, co napisałaś w dużej mierze się zgadza. Jednak nauczyłam się już, że każdy inaczej podchodzi i interpretuje przesłania, refleksje, wnioski czy obraz jaki wypływa z lektury danego dzieła. Dla mnie ta książka ma ważne znaczenie i przekaz. W wielu miejscach odbieram ją bardzo osobiście, bo widzę jaką część mojego życia. Wydaje mi się także, że każdy człowiek powinien mieć taką książkę/książki, o których rozmowa jest ciągle niewyczerpanym tematem. Myślę, że "Pestki" Anny Ciarkowskiej, do takich właśnie należą. Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz